top of page

Wstydliwy problem Hurghady, "turystycznej perły" Morza Czerwonego


Dzieci, a nawet całe rodziny w Hurghadzie żyją z żebrania od turystów. Wyciąganie ręki, prośby o pieniądze, epatowanie nieszczęściem, udawanie niepełnosprawności - to zagrożenie społeczne burzące wizerunek miasta nazywanego "turystyczną perłą" Morza Czerwonego. Potrzebne są pilne działania - donosi w dramatycznym wezwaniu almasryalyoum - jeden z największych portali w Egipcie.



W Egipcie żebractwo jest wykroczeniem. Zgodnie z prawem osobie powyżej 18. roku życia grozi za ten czyn do 2 miesięcy więzienia. Za nękanie turystów w celu "wsparcia materialnego" lub "sprzedaży towarów" przewidziane są grzywny w wysokości do 10.000 funtów egipskich, czyli 756 zł. Prawo egipskie przewiduje kary więzienia (od 3 do 6 miesięcy) dla opiekunów, którzy zmuszają dzieci do żebractwa lub przekazują je w tym celu osobom trzecim. Turyści często mylą żebractwo z oczekiwaniem bakszyszu - drobnego napiwku za każdą, nawet najdrobniejszą przysługę. 



Jak donosi almasryalyoum niektóre, ważne z punktu widzenia turystyki obszary Hurghady przekształciły się w otwarte areny zorganizowanego żebractwa. Zjawisko to stanowi realne zagrożenie dla wizerunku i międzynarodowej reputacji miasta. Rodzi także pytania dotyczące braku lub słabości działań zapobiegawczych ze strony odpowiednich instytucji - zwłaszcza w obszarach, które powinny prezentować cywilizowany wizerunek miasta setkom tysięcy turystów z całego świata.



- Żebractwo w miejscach turystycznych utrudnia promowanie Hurghady jako bezpiecznego i dobrze zorganizowanego miasta o międzynarodowej sławie. Chociaż rząd aktywnie działa na rzecz wspierania turystyki i zwiększania liczby odwiedzających Egipt, zwalczanie tego zjawiska pozostaje pilnym obowiązkiem, którego nie można odkładać - czytamy w portalu.



Dziennikarze almasryalyoum podczas "wizji lokalnej" ujawnili obecność dużej liczby dzieci i kobiet, a czasem całych rodzin żebrzących od turystów w okolicach hotelu Sheraton i centrum handlowego City Center, na promenadach w dzielnicach Mamscha i Arabia, w pobliżu słynnego Wielkiego Meczetu oraz przed najbardziej reprezentacyjnym punktem Hurghady - Mariną. Żebracy wyłudzają pieniądze od turystów na różne sposoby; niektórzy z nich proszą o nie bezpośrednio, inni oferują chusteczki higieniczne lub drobne towary. Dzieci natomiast są wyuczone przez dorosłych, aby wzbudzały współczucie i smutek. To wszystko stawia turystów w kłopotliwej sytuacji.






Uderzające w tym zjawisku społecznym - szkodliwym dla miasta turystycznego jest to, że znaczny odsetek żebraków to dzieci w wieku szkolnym, które spędzają długie godziny na ulicach, wyciągając rękę do przechodniów. Pojawiły się również całe rodziny, które żebractwo traktują jako główne źródło utrzymania.



Wielu pracowników sektora turystycznego w Hurghadzie potwierdza, że powtarzające się sceny żebractwa przed hotelami, restauracjami i miejscami publicznymi wywierają bardzo negatywny wpływ na turystów - zwłaszcza obcokrajowców, którzy dzielą się swoimi negatywnymi doświadczeniami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Menedżerowie hoteli, restauracji otrzymują nieformalne skargi od turystów, którzy wyrażają irytację ciągłym nękaniem przez żebraków uznając, że sprawa ta przeczy wizerunkowi Hurghady jako bezpiecznego i dobrze zorganizowanego miejsca turystycznego.





W ostatnich dniach nasiliły się żądania samych mieszkańców Hurghady, aby zwiększyć roli policji, instytucji solidarności społecznej i jednostek lokalnych w walce z tym procederem. Jak podaje almasryalyoum należy stawiać przed sądem "zawodowych żebraków", umieszczać proszące o pomoc materialną sieroty w domach opieki, inne wysyłać przymusowo do szkół. Ponadto, a może przede wszystkim należy zapewnić rzeczywiste wsparcie socjalne biednym rodzinom, szukającym wsparcia na ulicach miasta.


Przewodnicy turystyczni pracujący w Hurghadzie także wyrażają swoje głębokie niezadowolenie z powodu narastającego zjawiska żebractwa. Podkreślają, że stało się to dla nich trudnym do zniesienia obciążeniem podczas wykonywania pracy, a także stawia ich w krępujących sytuacjach wobec smych turystów, Przewodnicy często muszą stawiać czoła pytaniom o przyczyny rozprzestrzeniania się żebraków i żebractwa małych dzieci.



- Żebranie nie jest już tylko przelotnym widokiem, ale stało się nierozłącznym elementem każdej wycieczki po Hurghadzie - mówi przewodnik turystyczny Hani Saad.



Mieszkańcy Hurghady apelują do władz o podjęcie zdecydowanych działań w celu zwalczania tego zjawiska. Proszą o wzmożenie działań w celu usunięcia żebraków z miejsc najczęściej odwiedzanych przez turystów.



Sprawa jest na tyle wrażliwa społecznie, iż - jak pisze almasryalyoum - mieszkańcy Hurghady opowiadają się za całodobowymi patrolami bezpieczeństwa w obszarach o dużym natężeniu ruchu turystycznego, stworzeniem "czarnej listy" zawierającej zdjęcia i informacje o zatrzymanych żebrakach. Lista ta powinna zawierać nazwiska "recydywistów" i uniemożliwiłoby im powrót do Hurghady w przyszłości.


Ponadto mieszkańcy miasta żądają od władz egzekwowania zakazu wykorzystywania dzieci do żebractwa.


Warto zaznaczyć, że najniższa płaca minimalna w sektorze prywatnym w Egipcie wynosił 7.000 funtów egipskich, czyli... 535 złotych.




Komentarze


bottom of page