W Egipcie pojawią się "świecące" wielbłądy
- 2 minuty temu
- 1 minut(y) czytania

Drogi wokół kurortu turystycznego Sharm el-Sheikh w Egipcie stają się coraz bardziej niebezpieczne dla kierowców. Wszystko przez... rosnącą liczbę wielbłądów, które swobodnie poruszają się nocą po Synaju. Znaleziono sposób, aby zmniejszyć liczbę wypadków spowodowanych przez te zwierzęta.
W ciągu ostatnich 10 lat na drogach Synaju Południowego, w wyniku zderzenia pojazdów z wielbłądami zginęło kilkanaście osób, a kilkaset (!) zostało rannych. Dla przykładu, w grudniu 2024 roku na drodze prowadzącej do Sharm el-Sheikh z powodu "nagłego wtargnięcia zwierzęcia na szosę" wywrócił się autokar turystyczny. Po zderzeniu z wielbłądem aż 34 osoby zostały ranne, w tym trzy ciężko. Do większości wypadków z udziałem "Camela" dochodzi po zmroku lub w nocy.
W związku z tym przedstawiciele firm transportowych oraz grupa mieszkańców Synaju Południowego zwróciła się właśnie do władz prowincji z pilnym apelem o szybką interwencję w celu "ograniczenia tego zjawiska, które jest przyczyną częstych wypadków, zwłaszcza na autostradzie prowadzącej do Sharm el-Sheikh, gdzie panuje duże natężenie ruchu turystycznego".
Pomysł na poprawę bezpieczeństwa jest prosty. Wielbłądy mają "świecić".

Pomysłodawca projektu "świecący wielbłąd" Mohmed Shawky wezwał lokalnych urzędników, aby wymusili na właścicielach tych zwierząt (w większości przypadków beduinach) natychmiastowe zainstalowanie na ich grzbietach odblaskowych obroży i szelek widocznych po zmroku z daleka.
- Koszt takiego ekwipunku będzie nieporównywalnie mniejszy od rozmiaru strat ludzkich i materialnych, które wynikają z wypadków powodowanych przez wielbłądy. W tej chwili dostrzeżenie ich w nocy jest praktycznie niemożliwe, co sprawia, że zderzenia z tak dużymi i powolnymi zwierzętami są nagłe i mogą prowadzić do tragedii - powiedział Shawky w wywiadzie dla portalu cairo24.
Warto dodać, że drogi na Synaju Południowym należą do jednych z najbadziej niebezpiecznych w całym Egipcie.





























































































Komentarze