top of page

Cios w egipską turystykę. To "sfory bezpańskich psów i wścieklizna"

  • 1 minutę temu
  • 3 minut(y) czytania

Kto choć raz był w Egipcie, na własne oczy mógł się przekonać, że bezpańskie psy są w tym kraju widokiem powszechnym. Lata zaniedbań w walce z błąkającymi się po ulicach sforami zwierząt doprowadziły do tego, iż zajęły się tym groźnym zjawiskiem opiniotwórcze instytucje międzynarodowe.



Kilka dni temu agencja rządu federalnego Stanów Zjednoczonych d/s

zdrowia publicznego wydała raport w którym sklasyfikowała Egipt jako kraj wysokiego ryzyka występowania wścieklizny u psów. Według Centers for Disease Control and Prevention (CDC), wścieklizna w Egipcie jest zjawiskiem powszechnym, brakuje szczepionek przeciwko tej chorobie, a przed podróżą do tego kraju zaleca się wykonanie szczepień ochronnych.


Informacja poszła w świat, a to prawdziwy cios dla egipskiej turystyki.


Raport, który cytowany jest przez większość portali internetowych w tej części świata może przerazić zwykłego turystę. Np. iracki "iraqnews" skupia się na kilku akapitach, uwypuklając stwierdzenia "wścieklizna jest powszechna w Egipcie", "szczepionki są dostępne wyłącznie w miejskich placówkach medycznych w dużych miastach" oraz "zaleca się konsultację z ośrodkami zdrowia w celu ustalenia, czy "podróżując do Egiptu rozważ zaszczepienie się przeciwko wściekliźnie".


Inne serwisy - jak choćby arabski france24 - ujęły tę wiadomość łagodniej, jako "ostrzeżenie przed rozprzestrzenianiem się wścieklizny w Egipcie".





Należy zaznaczyć, że raport CDC nie zawiera żadnych ostrzeżeń przed podróżą do Egiptu, jedynie zalecenia.



Pomimo tego, na informacje agencji Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA od zareagowało - choć anonimowo - egipskie Ministerstwo Turystyki i Starożytności. Cytowany przez portal masrawy wysoki urzędnik tej instytucji apeluje, aby "nie dać się zwieść tym nieudokumentowanym informacjom", podkreślając, że Ministerstwo Zdrowia Egiptu "kontynuuje działania mające na celu przeciwdziałanie wszelkim potencjalnym zagrożeniom dla zdrowia i że w obecnej sytuacji nie ma powodu do obaw w kwestii wścieklizny".


Tymczasem ekspert ds. turystyki Tarek Sarhan widzi problem bezpańskich psów w Egipcie. Sarhan zaapelował do władz o poważne potraktowanie problemu, aby ograniczyć wykorzystywanie tego zjawiska jako negatywnej reklamy wobec egipskiego kierunku turystycznego.


Z kolei sekretarz generalny Związku Turystycznego Fares Hosni stwierdził, że ciągłe rozpowszechnianie międzynarodowych ostrzeżeń zdrowotnych dotyczących wścieklizny może mieć wpływ na decyzje dotyczące podróży do Egiptu, zwłaszcza jeśli chodzi o wyjazdy safari, ekoturystykę czy zwiedzanie Piramid, gdzie sfory bezpańskich psów są widoczne każdego dnia.





Problem bezpańskich psów w Egipcie narasta i zagraża pozycji tego kraju jako lidera turystycznego w tym rejonie świata.


Jak zauważa portal youm7 oficjalne szacunki z ostatnich lat wskazują, że liczba zachorowań na wściekliznę przekracza setki tysięcy rocznie, a państwo ponosi ogromne koszty importu surowic i szczepionek. Oprócz niebezpieczeństwa wścieklizny, bezpańskie psy są głównymi nosicielami cyst amebowych i tasiemców, które zakażają nie tylko ludziom, ale przede wszystkim zwierzętom gospodarskim (bydło i owce), co prowadzi do niszczenia ton mięsa w rzeźniach.


Jeszcze bardziej przerażające dane ujawnił Khaled Refaat Saleh z Uniwersytetu Kanału Sueskiego i dyrektor Centrum Studiów Politycznych i Strategicznych Taiba.


- W zeszłym roku w Egipcie odnotowano 1,4 miliona przypadków pogryzień, a rok wcześniej 1,2 miliona i niestety zdarzają się zgony, głównie wśród dzieci Tego nie można tolerować! - powiedział wyraźnie poruszony profesor w wywiadzie dla portalu vetogate, dodajmy znany w Egipcie miłośnik zwierząt.



W ostatnich tygodniach rząd Egiptu zapowiedział budowę we wszystkich prowincjach (województwach) państwowych schronisk dla bezdomnych zwierząt. Według zapewnień premiera Mustafy Maduliego pierwsze z nich zostaną wkrótce otwarte w Kairze, Gizie oraz w gubernatorstwach Kafr asz-Shajch, czy Nowej Dolinie. Ponadto, w egipskim parlamencie trwają dyskusje dotyczące pozwolenia na "eksport" bezdomnych psów m. in. w "celach naukowych".




W najbardziej "turystycznej" prowincji Egiptu, czyli w gubernatorstwie Morza Czerwonego (Hurghada, Safaga, Marsa Alam) w tej chwili nie działa ani jedno państwowe schronisko dla zwierząt.


Na zakończenie najbardziej przerażająca informacja, którą podał szef Stowarzyszenia na rzecz Dobrostanu Zwierząt w Kairze dr Shehab el-Din Abdel Hamid. W wywiadzie dla portalu almasryalyoum potwierdził, że w Egipcie istnieją nieuczciwi ludzie, którzy wykorzystują wzrost liczby bezpańskich psów.



- Istnieje w naszym kraju handel psią krwią. Międzynarodowe szajki wykorzystują te zwierzęta dla zysku. Pobierają krew od bardzo popularnej i odpornej rasy egipskich psów i eksportują ją za granicę w workach. Litr ich krwi (służącej w leczeniu innych, mniej odpornych ras) kosztuje tysiąc dolarów - mówi doktor el-Din Abdel Hamid.


Według szacunkowych danych w Egipcie jest około 40 milionów bezpańskich psów!


Komentarze


bottom of page