top of page

Przed Egiptem bardzo trudne miesiące. Co z turystyką?

  • 1 minutę temu
  • 3 minut(y) czytania

Choć Egipt nie znajduje się w bezpośredniej strefie działań wojennych na Bliskim Wschodzie i nie bierze udziału w działaniach militarnych, już odczuł skutki wojny. Egipt dostał rykoszetem. Bardzo bolesnym rykoszetem.



Oto fakty:


28 lutego, czyli w dniu rozpoczęcia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie za jednego dolara można było dostać w kantorach 48 funtów egipskich (EGP).

Dziś oficjalny kurs Centralnego Banku Egiptu to: 1 USD - 52 EGP. Od czasu rozpoczęcia ataków USA i Izraela na Iran, funt egipski stracił około 15% swojej wartości.


Dla turystów jadących na krótkie wakacje do tego kraju to dobra wiadomość. Dostaniemy więcej funtów za waluty wymienialne. Dla tamtejszej gospodarki już nie.


Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Egipską Giełdę Papierów Wartościowych "na tle rosnącego ryzyka geopolitycznego związanego z wojną" inwestorzy pozbyli się egipskich bonów skarbowych na kwotę 2,2 mld dolarów! I to tylko w ciągu ostatniego tygodnia.



Jakby tego było mało, dwa dni temu aż o trzy funty egipskie podrożały wszystkie paliwa na stacjach benzynowych.


W związku z wyższymi cenami, tego samego dnia podrożał (średnio o 15%) transport publiczny we wszystkich miastach. Tylko czekać, kiedy z tego powodu podrożeją wycieczki fakultatywne po Egipcie dla turystów. Zagrożone podwyżką są przede wszystkim wycieczki morskie i dalekie wyjazdy autokarowe.




W Egipcie najpopularniejszym paliwem w usługach transportowych jest benzyna 80-oktanowa. Jak zauważył portal masrawy jej cena wzrosła z 2,35 funtów w 2016 r. do 20,75 funtów obecnie, co daje łączną podwyżkę o 18,4 funtów za litr, czyli ponad 783% w ciągu 10 lat!


Z punktu widzenia europejczyka, cena np. benzyny 95 oktanowej jest w Egipcie bardzo niska (1,69 zł za litr), ale biorąc pod uwagę lokalne realia (średnia pensja to około 7.000 EGP, czyli 500 złotych) podwyżka musi boleć i spowoduje wzrost cen innych towarów.


Co ciekawe, jeszcze w grudniu ubiegłego roku premier Egiptu Mustafa Madbuli oficjalnie zarzekał się, że w 2026 roku podwyżki cen paliw płynnych nie będzie. Jak widać zapowiedzi zapowiedziami, a życie życiem.




- Nasz kraj znalazł się w krytycznej sytuacji w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem. Zaostrzająca się sytuacja militarna w regionie i nieodłączne ryzyko wybuchu szerszego konfliktu wymagają jedności narodowej. Musimy wzmocnić odporność państwa na potencjalne reperkusje gospodarcze i bezpieczeństwo - stwierdził premier rządu na spotkaniu z szefami komisji Izby Reprezentantów, tłumacząc ostatnie decyzje.


Prezydent Egiptu polecił Radzie Ministrów zajęcie zdecydowanego stanowiska wobec oszustów spekulujących cenami i gromadzących zapasy, czyli osób wykorzystujących wojnę na Bliskim Wchodzie do nieuczciwego wzbogacenia się.


- Poleciłem rządowi zbadanie możliwości skierowania ludzi manipulujących cenami dla własnych interesów do sądów wojskowych. Egipt znajduje się obecnie w stanie bliskim kryzysowi gospodarczemu i nie wystarczy, aby Państwo karało ich wyłącznie grzywnami - powiedział we wtorek prezydent Abdel-Fattah Al-Sisi.



Specjalnie powołany Centralny Komitet Zarządzania Kryzysowego w swoim dekrecie wydał nakaz natychmiastowej racjonalizacji wydatków publicznych w jednostkach budżetowych, odroczenie wydatków niepilnych, ograniczenie podróży, konferencji, wydarzeń i reklam oraz ustanowienie kontroli wydatków inwestycyjnych. Gubernatorzy wszystkich prowincji Egiptu otrzymali nakaz "monitorowania zużycia energii elektrycznej, w tym racjonalnego oświetlania ulic i placów i sklepów".


W tej chwili Egipt jest bezpiecznym krajem do podróży turystycznych, co potwierdza polskie MSZ, czy Departament Stanu USA. Według Biura Spraw Konsularnych Stanów Zjednoczonych nadal obowiązuje informacja z 1 marca, gdzie Egipt znajduje się na "drugim poziomie ryzyka", czyli "zachowaj zwiększoną czujność" w czterostopniowej skali ostrzeżeń.




- Na razie nie zmagamy się z kryzysem turystycznym mimo spowolnienia niektórych rezerwacji na skutek obecnych okoliczności - powiedział we wtorek egipski Minister Turystyki i Starożytności.


Co ciekawe, Sherif Fathy dodał, że Egipt odnotował wzrost liczby turystów w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.


- Pomimo obecnych napięć, liczba turystów od początku tego roku do pierwszego tygodnia marca wzrosła o około 10% w porównaniu z rokiem ubiegłym - stwierdził Fathy podczas spotkania z przedstawicielami Egipskiej Federacji Izb Turystycznych.





Tymczasem Hamed El Chiti, prezes zarządu Travco Tourism Group ujawnił, że liczba nowych rezerwacji turystycznych do Egiptu z rynku europejskiego spadła o około 80%.


- Niektóre loty z Europy zostały już odwołane z powodu niepokoju niektórych turystów. Spadek popytu dotyczy całego rynku europejskiego, a nie konkretnego kraju. Loty turystyczne z Azji są obecnie w zasadzie wstrzymane z powodu zakłóceń w ruchu lotniczym przez kilka głównych węzłów tranzytowych w regionie. Rezerwacje lotnicze z USA na rynek egipski praktycznie ustały - powiedział El Chiti w wywiadzie dla agencji Bloomberg.



Jakby w kontrze do tej wypowiedzi szef Egipskiej Federacji Izb Turystycznych i prezes Sunrise Tourism Company Hossam El Shaer stwierdził, iż wskaźniki obłożenia hoteli w Egipcie są obecnie nadal wysokie i wynoszą od 80% do 90% w skali całego kraju.








Komentarze


bottom of page