top of page

Turysto, pod żadnym pozorem nie zabieraj tych rzeczy do Egiptu. Kara to więzienie lub deportacja bez prawa powrotu

  • 5 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

Dron zabawka, lornetka czy dziecięca krótkofalówka, to dla większości turystów nieodłączny element wakacyjnego ekwipunku. Tym bardziej podczas aktywnego wypoczynku nad wodą. Przed rozpoczęciem letniego sezonu turystycznego warto wiedzieć, że w Egipcie obowiązuje surowe prawo zakazujące wwozu i używania szerokiej gamy tego typu urządzeń bez uprzedniej zgody. Niestety, dotyczy to nie tylko sprzętu specjalistycznego, ale także przedmiotów, które wielu turystów uważa za nieszkodliwe.



Władze Egiptu, za pośrednictwem niektórych konsulatów, przypomniały turystom o obowiązujących przepisach i zapowiedziały drobiazgowe kontrole dotyczące nie tylko wwozu, ale i używania urządzeń, które mogą zostać uznane za "szpiegowskie". Chodzi przede wszystkim o drony i quadrocoptery.


Wg. Krajowego Urzędu Regulacji Telekomunikacji (NTRA) do Egiptu, nie tylko nie wolno wwozić tego typu urządzeń, ale zabronione jest wszystko co z nimi związane, czyli "produkowanie, montowanie, handlowanie, posiadanie, sprzedawanie i używanie zdalnie sterowanych lub bezprzewodowo pilotowanych statków powietrznych bez zezwolenia właściwego organu".


Jakie są kary za złamanie przepisów?



Bardzo wysokie. Za próbę wwiezienia drona/quadrocoptera (nawet zabawki) ustawa przewiduje grzywnę w wysokości do 5 tysięcy dolarów, karę pozbawienia wolności do 7 lat i konfiskatę sprzętu - bez prawa jego zwrotu. W przypadku "recydywy" kara jest podwajana.



Kłopoty na lotnisku turyści mogą mieć także z wwożonymi na teren Egiptu lornetkami, a nawet teleskopami zabawkowymi. Służby celne często traktują te urządzenia jako sprzęt służący do inwigilacji. Decyzja o ich konfiskacie należy do celnika. W najlepszym przypadku sprzęt zostanie nam odebrany. Można go będzie odzyskać dopiero przed powrotem do kraju, po uiszczeniu opłaty za tę "usługę", która w niektórych przypadkach wynosić może kilkaset dolarów.




Do Egiptu - bez pozwolenia - NTRA radzi nie zabierać także krótkofalówek (nawet przeznaczonych dla dzieci), profesjonalnych odbiorników radiowych, radiostacji i telefonów satelitarnych. Tu kara za próbę wwiezienia tego typu sprzętu wynosi 5 lat wiezienia, przepadek mienia i grzywna w wysokości 105 tysięcy dolarów!


Należy wiedzieć, że subiektywne rozumienie "użytkowania osobistego" lub "nieszkodliwości urządzenia" nie jest wiążące w świetle egipskiego prawa. Tłumaczenie, że to "tylko zabawka" lub "nie wiedziełem, że nie można" nic nie da.



Trzeba pamiętać, że ignorowanie tych zasad może prowadzić nie tylko do strat finansowych, ale także do ryzyka postępowania karnego, a nawet deportacji.



Mało tego, turyści łamiący tamtejsze prawo mogą zostać nie tylko deportowani, ale i wpisani na tzw. "czarną listę", co uniemożliwi im kolejne wizyty w Egipcie. Do końca życia.



Oczywiście istnieje legalna możliwość wwożenia i korzystania z urządzeń uznawanych w tym kraju za "szpiegowskie". Jednak procedura uzyskiwania zezwoleń od NTRA oraz Ministerstwa Obrony jest niezwykle skomplikowana, długotrwała i nie gwarantuje pozytywnego rozpatrzenia wniosku, który i tak trzeba złożyć kilka miesięcy przed planowaną wizytą w Egipcie.






Komentarze


bottom of page