top of page

W Egipcie zlikwidowano europejski cybergang okradający turystów

  • 2 godziny temu
  • 2 minut(y) czytania

Służby bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Egiptu aresztowały międzynarodową grupę przestępczą specjalizującą się w okradaniu przede wszystkim turystów. Cyberzłodzieje stosowali wyrafinowane metody oszustw internetowych i bankomatowych.



Szajka składająca się z sześciu osób, w tym pięciu obywateli państw Unii Europejskiej działała na terenie Kairu i Gizy. Złodzieje prowadzili zorganizowaną działalność przestępczą w zakresie oszustw elektronicznych. MSW Egiptu poinformowało, że tworzyli oni i zarządzali fałszywymi stronami internetowymi za pośrednictwem których m. in. "sprzedawali fałszywe bilety wstępu do największych atrakcji turystycznych".


Ujawniono, że cyberzłodzieje "zwabiali" turystów możliwością zakupu biletów (np. do Wielkiego Muzeum Egipskiego), a gdy ofiara podała dane swojej karty kredytowej - natychmiast była okradana. Oszustwo na tym się nie kończyło. Gang wykorzystywał skradzione pieniądze do szybkich zakupów online, a następnie odsprzedaży towarów po niższych cenach i wymiany środków na gotówkę.


Część pieniędzy była lokowana w kryptowaluty.


MSW Egiptu nie podaje skali działalności tych ludzi, ale proceder musiał być prowadzony na gigantyczną skalę. Warto zauważyć, iż niedawno Wielkie Muzeum Egipskie w Gizie zmieniło platformę internetową do sprzedaży biletów.

Jak informował 22 kwietnia dyrektor generalny zarządu Grand Egyptian Museum Ahmed Ghoneim "uruchomienie udoskonalonej platformy sprzedażowej zapewni najwyższy poziomu bezpieczeństwa zwłaszcza w świetle wykrycia szeregu nieoficjalnych witryn podszywających się pod GEM i oferujących sprzedaż fałszywych wejściówek".




To nie koniec przestępczej działalności tej szajki. Według nieoficjalnych informacji, cyberprzestępcy okradali także turystów przy pomocy kairskich bankomatów. Jak informuje tourprom, przestępcy przywieźli do Egiptu bezprzewodowe skimmery, które przesyłają dane z naszej karty przez Bluetooth do smartfona złodzieja znajdującego się kilkadziesiąt metrów od bankomatu. W przeciwieństwie do starych nakładek na czytniki kart (które są dobrze widoczne) złodzieje zastosowali ultracienkie wkładki, wsuwane do szczeliny bankomatu.





Nielegalne urządzenia złodzieje umieszczali tylko w "bezpiecznych" miejscach takich jak hole pięciogwiazdkowych hoteli, czy oddziały międzynarodowych banków w centrum Kairu. Gang współpracował także z siatką nieuczciwych taksówkarzy. Podczas gdy turysta podróżował np z lotniska w Kairze do hotelu, kierowca mimochodem polecał konkretny bankomat z "najlepszym kursem i bez prowizji".


Podczas aresztowania, u złodziei zabezpieczono ponad 150 sklonowanych kart, przenośne stacje przechwytujące sygnał oraz listy transakcji na których widniały kwoty od 2.000 do 15.000 dolarów za każdy "atak".


Członkom gangu grozi do 15 lat ciężkich robót.



Ministerstwo Turystyki i Starożytności Egiptu apeluje do turystów o zachowanie szczególnej ostrożności przy korzystaniu ze stron internetowych i każdorazowego upewnienia się, że do rezerwacji biletów lub dokonywania płatności wykorzystuje oficjalne platformy sprzedażowe.


Z bankomatów najlepiej korzystać w miejscach publicznych, gdzie panuje duży ruch. Nigdy nie powinno się wypłacać swoich pieniędzy z bankomatów wskazanych przez taksówkarzy czy "naganiaczy".




Według portalu tourismdailynews służby bezpieczeństwa Egiptu zlikwidowały właśnie jeden z najniebezpieczniejszych gangów zajmujących się oszustwami internetowymi w tym kraju.


Komentarze


bottom of page