Stany Zjednoczone nie wzywają do natychmiastowego opuszczenia Egiptu!
- 54 minuty temu
- 2 minut(y) czytania

Gigantyczne zamieszanie wywołała informacja zastępcy sekretarza Departamentu Stanu ds. konsularnych USA. 2 marca Mory Namdar na platformie X napisała, iż obywatele USA powinni NATYCHMIAST OPUŚCIĆ 14 krajów z rejonu Bliskiego Wschodu, w tym m. in. Egipt. Wszystko w związku z toczącym się konfliktem zbrojnym.
W oświadczeniu opublikowanym dwa dni temu Mora Namdar, zastępca sekretarza Departamentu Stanu ds. konsularnych napisała, iż "obywatele USA powinni NATYCHMIAST OPUŚCIĆ kraje wymienione na liście, korzystając z dostępnych komercyjnych środków transportu ze względu na poważne zagrożenia bezpieczeństwa". Na liście był Egipt.

O "natychmiastowym opuszczeniu" przez obywateli USA 14 krajów z rejonu Bliskiego Wschodu - w tym Egiptu - zaczęły rozpisywać się media na świecie, m. in. Al Jazzera, Egypt Independent, NBC News, CBS News, czy BBC. "Decyzja" Departamentu Stanu USA wprowadziła zamieszanie, a nawet panikę wśród amerykańskich turystów przebywających w tej chwili w Egipcie.

Informacja podana przez Morę Namdar była o tyle niezrozumiała, iż - wg. Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu z 1 marca - Egipt znajdował się na "drugim poziomie ryzyka", czyli "zachowaj zwiększoną czujność" w czterostopniowej skali ostrzeżeń dla turystów z USA.

Patty Culhane z Al Jazeery, relacjonująca wydarzenia w Waszyngtonie, zwróciła uwagę na nietypowy charakter ogłoszenia opublikowanego w mediach społecznościowych przez urzędniczkę Departamentu Stanu.
- Fakt, że Departament Stanu odsyła nas do tweeta zastępcy sekretarza stanu, a to niekoniecznie jest oficjalna polityka - choć być może twierdzą, że jest to oficjalna polityka - to zupełnie nie tak się to zazwyczaj robi - stwierdziła korespondentka Al Jazerry w Waszyngtonie i dodała: "Nie jest do końca jasne, co to oznacza i w jaki sposób Amerykanie mogliby opuścić cały Bliski Wschód, skoro ruch handlowy został tak bardzo zakłócony z powodu pocisków".
Kilka godzin temu wszystko zostało wyjaśnione. Jak czytamy w najnowszym poście Departamentu Spraw Konsularnych USA "Administracja prezydenta Trumpa nie ma wyższego priorytetu niż bezpieczeństwo Amerykanów na całym świecie. 2 marca wydaliśmy regionalny komunikat ostrzegawczy dla Amerykanów na Bliskim Wschodzie w świetle zmieniającej się sytuacji. Poniżej znajduje się podsumowanie naszych najnowszych aktualizacji bezpieczeństwa z dnia 3 marca, godz. 21:00 czasu wschodniego (EST). Podnieśliśmy poziom bezpieczeństwa dla Jordanii, Omanu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich do poziomu 3.
Egipt pozostaje na poziomie 2., co oznacza, że nasza ogólna ocena sytuacji bezpieczeństwa w tym kraju nie uległa zmianie".






























































































Komentarze