top of page

"Walka o leżaki" na plaży w Egipcie kończy się międzynarodową bijatyką


Niechlubny proceder "rezerwowania" najlepszych leżaków zna zapewne każdy turysta. Hotelowe ręczniki jak grzyby po deszczu pojawiają się (nie rzadko) już skoro świt na leżankach przy basenach i plażach. Od tej chwili jest "rezerwacja". W większości przypadków tego typu zachowanie wywołuje uśmiech lub irytację wśród szukających wolnego miejsca do opalania. Tym razem sytuacja wymknęła się spod kontroli. Doszło do skandalu. Międzynarodowego skandalu.



Zdarzenie miało miejsce dwa dni temu w 5-gwiazdkowym hotelu Sunrise Arabian Beach Resort w Sharm el-Sheikh w Egipcie. Poszło właśnie o "zarezerwowane leżaki".


Według relacji brytyjskiego portalu metro rosyjski mężczyzna wypoczywający nad Morzem Czerwonym wraz z trzema córkami poszedł popływać w basenie. Gdy wrócił okazało się, że "15 brytyjskich turystów" zrzuciło jego ręczniki na ziemię i zajęło "rosyjskie" leżaki, wykrzykując przy okazji: "To nasze miejsca. Wynoście się stąd!".


Zdaniem rosyjskiego aif.ru, w wyniku głośnej i wulgarnej wymiany zdań jedna z Brytyjek "popchnęła" rosyjskie dziecko, w związku z czym interweniował ojciec. Doszło do szarpaniny. Anglicy nie zdołali pokonać Rosjanina w walce wręcz, więc grupowo próbowali go... udusić.



Według raportu sporządzonego przez egipską policję "W momencie ataku na dziecko, ojciec (Rosjanin) został obezwładniony, a następnie bity przez agresorów oraz duszony ręcznikiem i liną znajdująca się przy basenie".




Szamoczących się turystów dwóch narodowości rozdzielił i uspokoił po kilku minutach personel hotelowy, a konflikt - jak piszą angielskie media - zakończył się pojednaniem i nikt nie będzie podejmował kroków prawnych.


Kierownictwo hotelu w krótkim komunikacie podało, iż "jeden z gości przeszedł badanie lekarskie na własną prośbę i nie stwierdzono u niego poważnych obrażeń".



Wg. rosyjskiego tourpromu "brytyjscy awanturnicy zostali po przeniesieni do innego hotelu".


Komentarze


bottom of page