top of page

Uwaga turyści. Czarnorynkowa wartość dolara w Egipcie spadła o 25%



Jeszcze wczoraj na czarnym rynku w Kairze za jednego dolara można było dostać ponad 60 funtów egipskich (EGP). Tydzień temu 70. Dziś rano kurs spadł do 55 EGP za 1 USD. Wahania kursu sięgają więc 25%!





Takie rozchwianie wartości egipskiego funta związane jest oczywiście ze spodziewaną decyzją Centralnego Banku Egiptu dotyczącą dewaluacji swojej waluty. Ta miała zapaść w ostatni piątek. Decyzja jednak nie zapadła. Według anonimowych egipskich analityków finansowych - po dewaluacji - 1 dolar amerykański miał oficjalnie kosztować 45 EGP. Tymczasem wciąż kosztuje mniej niż 31 EGP.


Od początku 2024 roku do 2 lutego, kurs egipskiej waluty w stosunku do dolara spadał. 1 stycznia 1 USD wart był na czarnym rynku w Kairze 53 EGP. W pewnym momencie przekroczył nawet barierę 73 EGP. Dziś to "tylko" 55 EGP. Tymczasem oficjalny, państwowy kurs EGP nie zmienia się od kilkudziesięciu miesięcy i nie przekracza 31 EGP za 1 USD. 


Czarnorynkowi spekulanci sztucznie podbijając cenę dolara "przelicytowali", czekając na dewaluację. Ta nie nastąpiła. Popyt na dolary po "tak wysokiej cenie" momentalnie spadł, a spekulanci "odpuścili".





W tej chwili np. w Hurghadzie czarnorynkowa cena dolara amerykańskiego waha się w granicach 46/50 EGP (w zależności od sumy nielegalnej wymiany). U "taksówkarza", czy "sprzedawcy ulicznego" przelicznik wynosi 40/45 EGP za 1 USD. Turyści powinni pamiętać, że oficjalny, państwowy przelicznik egipskiego funta na waluty wymienialne nie obowiązuje. W egipskich kurortach turystycznych; w sklepach, taksówkach, przy zakupie wycieczek fakultatywnych, czy drobnych usługach związanych z wypoczynkiem, obowiązująca walutą jest przede wszystkim amerykański dolar (lub euro) i egipski funt po czarnorynkowej cenie.







Sytuacja gospodarcza Egiptu jest dramatyczna. Tydzień temu o około 35% podrożało 20 podstawowych produktów spożywczych. Producenci tłumaczyli wzrost cen "wysokimi kosztami produkcji związanymi z zakupem surowców za waluty wymienialne". Choć trudno to racjonalnie wytłumaczyć, np. cukier, mleko, czy kasza są droższe niż w Polsce. Warto wiedzieć, że miesięczne zarobki oscylują w Egipcie w granicach 5.000 EGP. To zaledwie 161 USD - licząc po cenie czarnorynkowej, czyli 648 złotych.




W bankach i kantorach nadal "fizycznie brakuje" walut wymienialnych - stąd pojawienie się czarnego rynku i "toporna" spekulacja kursem, która przekroczyła racjonalne granice zdrowego biznesu. Choć popyt "na dolary" w miastach takich jak Kair, czy Aleksandria jest wysoki, cena zaczęła odstraszać kupców. Między innym także i stąd spadek kursu.







W grudniu 2022 roku Egipt otrzymał pierwszą transzę programu pomocowego od Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) w wysokości 347 mln USD. Cała kwota "wsparcia" wynosząca 3 miliardy dolarów miała być wypłacana w dziewięciu transzach do 2026 roku. Niestety, z powodu światowego kryzysu, braku decyzji egipskiego rządu o urealnieniu kursu swojej waluty i wojny na Ukrainie - MFW wstrzymał kolejne wypłaty.





Do piątku w Kairze przybywała specjalna misja MFW, która negocjowała z Egiptem warunku wznowienia pomocy finansowej dla tego kraju. Według nieoficjalnych informacji podawanych przez niektóre egipskie media "misja zakończyła się fiaskiem", bowiem rząd Egiptu nie zgodził się na "urealnienie wartości funta", czyli krótko mówiąc na dewaluację swojej waluty. Tymczasem inne egipskie portale informują, że "misja MFW przyniosła skutek", a do dewaluacji jednak dojdzie. Ma się stać w najbliższy weekend.


Dziś w Egipcie naprawdę nie wiadomo komu i w co wierzyć.


bottom of page