top of page

Na mieszkańców wschodniego Kairu padł blady strach. Po ulicach osiedla "grasował lew"



Co kraj, to inne niebezpieczeństwo związane z dzikimi zwierzętami. Ostatnio, po ulicach Liptowskiego Mikułasza na Słowacji grasował agresywny niedźwiedź, podwarszawskie Legionowo zostało "oblężone" przez stado dzików... Tymczasem w Kairze pojawił się lew, a w zasadzie lwiątko. Jak wiadomo strach ma wielkie oczy, więc zszokowani mieszkańcy ujrzeli w nim nie niewinnego kotka, a olbrzymiego, drapieżnego kota. Gdy pierwsze informacje o "grasującym po Kairze lwie" pojawiły się w sieci - Egipt zamarł z przerażenia. Od wczoraj to temat numer jeden w tym kraju.





Lwiątko zostało zauważone w willowej dzielnicy Madinaty w New Cairo. Siedziało potulnie pod samochodem. Jak podaje portal almasryalyoum "maluch był w stanie skrajnego przerażenia, gdyż otaczał go tłum ludzi robiących mu zdjęcia. Gdy ktoś się do niego zbliżał, zachowywał się niespokojnie i miałczał. Próbował także uciec do jednej z willi. Mieszkańcy od razu zadzwonili na policję... i biurokratyczna machina ruszyła...








Natychmiast po zgłoszeniu postawiono na nogi wszystkie państwowe służby, w tym ministra Spraw Wewnętrznych oraz trzech generałów odpowiadających za bezpieczeństwo publiczne Egiptu. Na miejsce wysłano oddziały policji i rakarza. Zaczęło się "polowanie na lwa". Trwało kilka minut. Kot został złapany w siatkę.







A tak "aresztowanie lwa" wyglądało na filmie...



Kobieta, do której należał samochód pod którym ukryło się zwierzę powiedziała portalowi ahram, że ​​miała szczęście, iż kota zauważyła jej sąsiadka. - Cierpię na zoofobię. Jeśli zobaczyłabym lwa pod moim autem zemdlałabym, a już na pewno wpadłabym w panikę - stwierdziła Mai Kamel.


Lwiątko po złapaniu w siatkę zostało na miejscu przekazane wysłannikom MInisterstwa Rolnictwa, którzy wsadzili je do klatki i odwieli do schroniska dla zwierząt.







Jak podaje portal vetogate "specjalna grupa dochodzeniowa prowadzi w tej sprawie śledztwo, przesłuchuje naocznych świadków, a także korzysta z kamer monitoringu, aby ustalić okoliczności zdarzenia i aresztować właściciela lwiątka".


Według egipskiego prawa zabroniona jest - pod karą wieloletniego więzienia - hodowla i przetrzymywanie dzikich zwierząt bez zezwolenia.







Comments