top of page

Szok! Bezrobotny Egipcjanin wynajął budynek sądu. W domowej roboty todze wyłudzał łapówki od naiwnych

  • 2 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Nie ma wątpliwości. Wyczyn Egipcjanina przejdzie do annałów światowego wymiaru sprawiedliwości jako jedno z najbardziej wyrafinowanych oszustw w historii sądownictwa. Historia jest wręcz nieprawdopodobna.



A było to tak...


Pewien cwaniaczek z Kairu wpadł na "genialny" pomysł jak w krótkim czasie - wykorzystując swoją aparycję i talent oratorski - wyłudzać od naiwnych obywateli duże pieniądze. Wymyślił sobie, że zostanie... sędzią Sądu Karnego w północnym Kairze rozwiązującym "od ręki" skomplikowane sprawy.


Jak podaje Alaraby TV News "bezrobotny" spryciarz przekonał do oszustwa trzech pracowników tej instytucji, aby ci po godzinach pracy sądu udostępnili mu salę rozpraw i biurowe pomieszczenie prokuratorskie. Za tę przysługę, każdy z urzędników państwowych otrzymał milion funtów egipskich, czyli - bagatela - 75 tysięcy złotych.


Tu warto dodać, że to dziesięcioletnia pensja niskokwalifikowanych pracowników egipskich sadów.



Warunkiem współpracy było to, iż urzędnicy mieli zostać "publicznością, asystentami oraz operatorami telefonu komórkowego".



Gdy wszystko było gotowe oszust wkroczył do sali rozpraw Sądu Karnego w Kairze i zaczął wdrażać w życie swój przebiegły plan. Nagrywał filmy, siedząc na fotelu za stołem sędziowskim przepasany czerwoną togą wykonaną domowym sposobem. Później pokazywał w pokoju prokuratorskim jak jest "zapracowany" i ilu osobom już pomógł. W ten sposób miał przekonać potencjalne ofiary o swoim autorytecie i zdobyć ich zaufanie.


W zmontowanym, profesjonalnym filmie, którzy umieścił w mediach społecznościowych "fałszywy sędzia" obiecywał obywatelom szybką i skuteczną pomoc w uzyskiwaniu m. in. zwolnienia z aresztu, zatrudnienia na dobrze płatnym stanowisku czy otrzymania mieszkania socjalnego poza kolejnością.



Za swoją "szybką i skuteczną pomoc" żądał dużej zapłaty oraz - oczywiście - wysokiej łapówki.





Oszust wpadł cztery dni temu ponieważ najprawdopodobniej "przelicytował". Jedna z jego ofiar oskarżyła go o defraudację i złożyła w prawdziwym sądzie skargę na działalność tego "sędziego".


Organy ścigania szybko odkryły, że to jedna wielka mistyfikacja.


Bezrobotny cwaniaczek został aresztowany. Jest oskarżony o sprzeniewierzenie stanowiska, oszustwo i fałszerstwo. Pracownicy sądu będą odpowiadać za pomocnictwo i podżeganie do przekupstwa.



Wszystkim grozi od 7 do 10 lat ciężkiego więzienia.


Komentarze


bottom of page