top of page

Przejście ulicy po pasach w centrum Hurghady to walka o życie (wideo)


Wystarczyło usiąść na 60 sekund i popatrzeć w tym czasie na główne przejście dla pieszych w dzielnicy Sakala (tuż obok Cherry Street), by przekonać się, że pokonanie najsłynniejszej ulicy w Hurghadzie - Sheraton Street - to dosłownie walka o życie.



Godzina 8 rano. Piękne słońce. Widoczność znakomita. Na drodze namalowane biało-żółte pasy. Przed pasami, na asfalcie wielki napis "SLOW", czyli zwolnij. Tuż obok budka z policjantem w środku. I co? Nic. Kierowcy nie zwracają na przechodniów uwagi. Jadą, nie zwalniając - jak gdyby nigdy nic.









Grupka turystów w średnim wieku chce się przedostać z jednej strony ulicy na drugą. Rozpoczyna się walka przechodniów o życie z "szeryfami za kierownicą". Piesi traktowani są jak intruzi. I tak dzień w dzień. Od rana do wieczora...










A wystarczyłoby w kilku miejscach Sheraton Street obok pasów zainstalować sygnalizację świetlną. Problem zniknąłby w ułamku sekundy, a tysiące turystów nie drżałoby o własne życie wychodząc ze swoich hoteli i idąc na zakupy, czy do restauracji.






hurghada24.pl