top of page

Kody kreskowe zamiast karteczek, systemy rozpoznawania twarzy turystów... Rewolucja na egipskich lotniskach!

  • 13 maj
  • 2 minut(y) czytania

Pomimo ostatnich niepowodzeń Egipt nie rezygnuje z usprawniania procedur na swoich lotniskach. Jeżeli do nich dojdzie, będzie to prawdziwa rewolucja. Wszystko w trosce o komfort turystów.



"1 lutego tego nastąpi koniec papierowych kart migracyjnych" - takie informacje przekazał na początku 2026 roku Minister Lotnictwa Cywilnego Sameh El-Hefny. Tekturowe karteczki miał zastąpić "cyfrowy system przetwarzania danych imigracyjnych". Niestety, nic takiego się nie stało. Turyści po przylocie do Egiptu i przed odlotem z tego kraju nadal muszą mieć ze sobą długopisy i wypełniać karty meldunkowe.


Władze Egiptu co prawda wprowadziły ten "system", ale tylko eksperymentalnie, w jednym Terminalu lotniska w Kairze i tylko dla swoich obywateli wylatujących za granicę.


Turyści nadal muszą wypełniać karteczki "na kolanie" w samolocie lecącym do tego kraju i na lotnisku, przed powrotem do domu.



Już niedługo ma być "światowo".



Minister Turystyki i Starożytności Sherif Fathy poinformował, że Egipt

przygotowuje się do rychłego wyeliminowania papierowych kart meldunkowych poprzez wdrożenie nowego systemu wjazdu opartego na "kodzie kreskowym".


System identyfikacji turystów ma bazować na kodzie kreskowym podobnym do kodu z karty pokładowej (Bar Coded Boarding Pass), który znajduje się na każdym bilecie lotniczym. Już dziś kod zawiera kluczowe informacje o pasażerze, locie i umożliwia automatyzację oraz przyspiesza procesy migracyjne na lotniskach.


- Nowy system jest już gotowy, ale rząd zdecydował, aby odroczyć jego wdrożenie o kilka miesięcy. Chcemy uniknąć - na razie - pobierania od turystów dodatkowych opłat. Głównym celem nowego systemu będzie poprawa doświadczeń podróżnych bez zwiększania ich obciążeń finansowych - powiedział Sherif Fathy podczas szczytu

Światowej Rady Podróży i Turystyki (WTTC), który odbył się w Egipcie.




Znany ekspert turystyczny Ahmed Amer w wywiadzie dla programu "Good Evening Egypt "wyjaśnił, że nowy system opierać się będzie na zastąpieniu tradycyjnych papierowych kart przylotu cyfrowym kodem kreskowym, który będzie skanowany elektronicznie zaraz po przybyciu turysty na lotnisko.

- Przyspieszy to procedury i zmniejszy zatory w halach przylotów. Eksperymentalna aplikacja zostanie na razie wdrożona na międzynarodowym lotnisku w Kairze, a konkretnie w Terminalu 2 - dodał Ahmed Amer.



Ale to nie koniec zmian.

 

 

Sherif Fathy ujawnił, że Egipt przygotowuje się także do wprowadzenia na wszystkich swoich lotniskach technologii rozpoznawania twarzy.


- Technologia ta jest już u nas dostępna i będzie rozwijana, ale głównym problemem nie jest sam system rozpoznawania twarzy, ale obawy niektórych rządów związane z ochroną danych i prywatnością. Wdrażanie każdego nowego systemu lub usługi musi odbywać się stopniowo i w sposób przemyślany, aby zapewnić ich bezproblemowe działanie. Zmiany mają przede wszystkim zapewnić komfort pobytu na lotniskach w Egipcie - stwierdził Minister Turystyki i Starożytności.



Kiedy nastąpi "lotniskowa rewolucja" w Egipcie?



Wszystko wskazuje na to, że systemy "kodów kreskowych" i technologie "rozpoznawania twarzy" zaczną działać pod koniec tego roku - wraz z początkiem procesu oddawania egipskich portów lotniczych w prywatne ręce.



Jak poinformował wczoraj partner Minister Lotnictwa Cywilnego Sameh El-Hefny, w grudniu poznamy międzynarodową firmę, która będzie eksploatować i zarządzać lotniskiem w Hurghadzie - pierwszym z siedmiu na liście do "sprzedaży".


Po sfinalizowaniu tej transakcji kolejnymi portami w Egipcie, którymi zarządzać będą prywatne firmy będzie międzynarodowe lotnisko Sphinx w Gizie oraz międzynarodowy port lotniczy w Sharm el-Sheikh.




Komentarze


bottom of page