Każdy turysta odwiedzający Hurghadę może zostać "strażnikiem środowiska"
- 24 kwi
- 2 minut(y) czytania

Hurghada nazywana "perłą turystyczną Morza Czerwonego" od lat zmaga się z problemem śmieci - stosów śmieci, które zalegają praktycznie wszędzie. Po zapowiedziach nowego gubernatora prowincji Morza Czerwonego Walida Al-Barqi'ego, z początku lutego - dotyczących kompleksowego planu mającego na celu rozwój systemu czystości w Hurghadzie - przyszedł czas na działanie.
Hurghada to miasto w którym na stałe mieszka około 220 tysięcy osób. Ponad drugie tyle stanowią turyści. Mniej więcej tylu mieszkańców ma Gdańsk. I tu ciekawostka. Tylko sześć niewielkich dzielnic Gdańska (gdzie żyje około 90.000 ludzi) obsługuje 26 nowoczesnych śmieciarek. W całej Hurghadzie (gdzie codziennie wyrzuca śmieci prawie pół miliona ludzi) śmieciarki są... trzy. Reszta odpadów wywożona jest z miasta samochodami ciężarowymi lub za pomocą trójkołowych motorów.

Porównanie możliwości odbioru odpadów z tylko kilku dzielnic Gdańska i z całej Hurghady daje obraz tego, z jak palącym problemem mamy do czynienia w kurorcie nad Morzem Czerwonym.
Niestety, nawet miejsca często odwiedzane przez gości z zagranicy - takie jak deptak w dzielnicy Arabia, Sherry Street, Mamsha, a nawet najbardziej reprezentacyjna ulica Hurghady Sheraton Street - często toną w śmieciach, odpadkach i nieczystościach.

Gubernator Morza Czerwonego powiedział w końcu dość i uruchamia "system monitoringu publicznego, którego celem jest całkowita transformacja Hurghady w zieloną strefę nad Morzem Czerwonym". Gubernator ma jednak duży problem. Cały budżet Hurghady to tylko pół miliarda funtów egipskich (10 milionów dolarów) tak więc zakup drogiego, specjalistycznego sprzętu komunalnego nie wchodzi w grę.
Aby pozbyć się śmieci z miasta Walid Al-Barqi wprowadza inne rozwiązanie - pytanie, czy skuteczne. Otóż dziś uruchomiony został specjalny numer w aplikacji WhatsApp pod który mieszkańcy miasta, a także turyści mogą zgłaszać wszelkie przypadki związane z wyrzucaniem składowaniem czy zaleganiem śmieci, odpadków i nieczystości na terenie Hurghady.
Wystarczy pod numer 01211988337 wysłać zdjęcia z "opisem miejsca i sytuacji", a odpowiednie służby - według zapewnień gubernatora - "zareagują natychmiast" i "zlikwidują problem".

- Tworzymy nową erę w której nie ma miejsca na zaniedbania. Wizerunek Hurghady to twarz Egiptu w oczach świata, a obywatele i władze prowincji ponoszą wspólną odpowiedzialność za to, by zawsze pozostawała w jak najlepszej kondycji - czytamy na oficjalnej stronie gubernatora Morza Czerwonego.
W swoim oświadczeniu Walid Al-Barqi podkreślił, iż czystość jest kluczowym elementem "wizualnej tożsamości", a śmieci stanowią bezpośrednie zagrożenie dla wizerunku Hurghady na arenie międzynarodowej. Dlatego też system ten ma na celu zdecydowane rozwiązanie problemu śmieci, traktując czystość ulic jako prawdziwą inwestycję w reputację prowincji i fundamentalną gwarancję prawa przyszłych pokoleń do czystego dziedzictwa środowiskowego.

Jak zaznaczył gubernator, jego marzeniem jest spowodowanie, aby każdy obywatel oraz turysta stał się "strażnikiem środowiska", a prowincja Morza Czerwonego" była nazywana zieloną gubernią".



























































































Komentarze