Hurghada: tanie mieszkania, tanie kwatery

Hurghada to miasto, w którym według oficjalnych informacji żyje ponad 161 tysięcy osób (nie licząc turystów hotelowych, których każdego dnia w Hurghadzie jest ponad 2 tysięcy). Hurghada jest najszybciej rozwijającym się miastem na zachodnim wybrzeżu Morza Czerwonego. W tej chwili budowanych jest tam kilka tysięcy apartamentowców dla blisko 60 tysięcy "obcokrajowców-rezydentów". Do tej pory w Hurghadzie wybudowano apartamenty dla blisko 200 tysięcy osób. W niektórych częściach (szczególnie na obrzeżach), Hurghada wygląda jak jeden wielki plac budowy. Co rusz powstają nowe osiedla. Apartamenty kupują przede wszystkim Anglicy, Rosjanie, Czesi, Skandynawowie i Polacy. W tej chwili w posiadaniu własnego M jest w Hurghadzie są ponad 3 tysiące Polaków. Z miesiąca na miesiąc ta liczba rośnie. Zakup własnego mieszkania w Hurghadzie to bardzo dobry interes. Ludzie wychodzą z takiego założenia: po co, co roku wydawać na wczasy w hotelu kilka, lub kilkanaście tysięcy złotych, skoro można po prostu kupić mieszkanie w tym mieście - i jeździć "do siebie" zamiast "wycierać się po hotelach". Ceny apertamentów w Hurghadzie są bardzo niskie. Mieszkanie 30 metrowe można kupić już za 30 tysięcy złotych. Dodając do tego opłaty związane z zarejestrowaniem na siebie mieszkania w egipskich urzędach, opłacie za prawnika, i umeblowanie - to koszt nie przekraczający 40 tysięcy złotych. Nadmienię tu, iż każdy apartamentowiec dla obcokrajowców ma basen, windę i ochronę. Opłata roczna wynosi w granicach 300 euro. W Egipcie nie istnieje czynsz - więc tak naprawdę miesięcznie płacimy tylko za prąd i wodę. 

Ceny za "media" wahają się w granicach kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Niektórzy developerzy w ofercie mają także darmowy internet. Koszt instalacji i późniejszego odbioru telewizji satelitarnej to koszt stały i wynosi jednorazowo kilkaset (~200) złotych. Ponadto zawsze możemy (choć nie jest to zgodne z prawem) przywieźć z Polski własny dekoder do odbioru telewizji satelitarnej. Telewizji NC+ oferuje najniższy pakiet za mniej niż 30 złotych miesięcznie. 

Reasumując: W Hurghadzie możemy kupić mieszkanie bardzo tanio - 30 tysięcy złotych (zakup) + 3 tysiące złotych opłata za koszty związane z rejestracją i przepisaniem na siebie mieszkania + umeblowanie - to koszt 27 tysięcy złotych (wraz z telewizorem, lodówką, klimatyzatorem i najbardziej potrzebnymi meblami) - czyli mamy 60 tysiące złotych. Zapłacone raz - i już można mieszkać. Roczna opłata za mieszkanie to 300 euro (~1200 złotych). Media miesięcznie kosztować nas powinny maksymalnie 130 złotych, telewizja 30 złotych. A więc miesięcznie koszty naszego pobytu to maksymalnie 300 złotych. Tanio, bardzo tanio biorąc pod uwagę iż śniadanie możemy zjeść przy basenie, obiad na własnym balkonie z widokiem na morze, lub góry, a kolację na dachu apartamentowca, gdzie w specjalnie przygotowanych miejscach możemy uruchomić grilla i cieszyć się widokiem zachodzącego słońca nad Morzem Czerwonym. Wszystko w ochranianym budynku, wyłożonym marmurem, gresami, glazurą i terakotą. Mieszkanie w Hurghadzie to wcale nie marzenie...

Dla tych, których nie stać na kupno własnego mieszkania w Hurghadzie, ale nie chcą korzystać z usług biur podróży polecam wynajęcie apartamentu. W Hurghadzie do wynajęcia jest ich ponad 10 tysięcy...od malutkich kawalerek, do 300 metrowych willi z basenem. Znajdują się we wszystkich częściach miasta: w samym centrum Sakali, w Memszy, Marinie, i na obrzeżach. Do wyboru, do koloru. Ważna jest niska cena. Za wynajem studia dla dwóch osób na 2 tygodnie zapłacimy ~ 200 dolarów ( ~700 złotych). Za miesiąc ~300 (1000 złotych). Apartament dla czterech osób kosztuje ~300 dolarów (1000 złotych) za dwa tygodnie, ~450 za miesiąc (1500 złotych). W zasadzie każdy apartemant wyposażony jest w klimatyzację, lodówkę, pralkę, kabine prysznicową, lub wannę, telewizję satelitarną, wyposażoną kuchnie, wszystkie możliwe meble. Otrzymamy pościel, ręczniki, naczynia, sztućce itp. Do dyspozycji jest także basen. Co ważne, w większości przypadków płacimy stałą cenę (bez względu na zużycie wody, energii elektrycznej itp.). Dodając do tego wszystkiego stałe połączenie lotnicze z Polską ( linie WizzAir)...żyć nie umierać. Ciekawe ile kosztowałoby nas kupienie apartamentu w Kołobrzegu, Łebie, czy na Helu... nie warto liczyć. Wynajęcie apartamentu nad polskim morzem na 2 tygodnie...też nie warto liczyć. Mnóstwo pieniędzy.